Technologia przyszłości i komórki macierzyste

Pomimo ogromnego rozwoju medycyny, nadal nie potrafimy leczyć wielu chorób. W takich przypadkach lekarze bezradnie rozkładają ręce i usiłują na tyle poprawić komfort życia chorego, na ile to jest możliwe, podając mu środki przeciwbólowe, a jeśli trzeba, także antydepresanty. Naukowcy nie ustają w poszukiwaniu nowych metod leczenia, ale to wcale nie jest takie proste, znalezienie nowego leku. Nawet, kiedy jest już nadzieja, że to mogłoby być to, produkt musi następnie przejść liczne próby, najpierw na zwierzętach, a potem na osobach, które dobrowolnie się zgłoszą na innowacyjne leczenie, które wcale nie musi zakończyć się sukcesem.

Co to jest komórka macierzysta i gdzie się znajduje?

Ostatnimi czasy naukowcy zaczęli upatrywać wiele szans na wyleczenie chorób za pomocą komórek macierzystych. Ich najważniejszą, charakteryzującą cechą jest multi potencjalność, czyli zdolność do przekształcenia się w dowolny rodzaj komórki. Idąc tym tropem, z komórki macierzystej można otrzymać komórki nabłonka, czyli skóry i warstw pokrywających nasz organizm od wewnątrz, komórki nerwowe, które mają bardzo słaba możliwość regeneracji, komórki mięśniowe, w tym mięśnia szkieletowego, a także komórki tkanki łącznej, takie jak chrząstki. Daje to ogrom możliwości, między innymi w leczeniu chorób zanikowych. Ponadto, takie komórki mają potencjalnie nieograniczoną liczbę podziałów.

Komórki macierzyste znajdują się między innymi w krwi pępowinowej, dlatego wiele osób postanawia ją zachować, naturalnie płacąc za usługę.

Czy znaleziono najlepsze lekarstwo?

Niestety, do stosowania komórek macierzystych w terapii jest jeszcze bardzo daleko. U wielu przypadków, w których wykorzystano komórki macierzyste, zamiast zastąpić chorą tkankę, stworzyły one tak zwane potworniaki, czyli nowotwór. Wiele jest jednak przed nami. Dorosłe komórki macierzyste, pomimo swojej ograniczonej możliwości różnicowania się w tkanki, nie powodują powstawania potworniaków. Ponadto, dorosłe komórki macierzyste są pobierane z ciała pacjenta, więc nie istnieje ryzyko odrzutu. Co więcej, taka forma leczenia się budzi aż tylu wątpliwości moralno-etycznych, co wykorzystywanie komórek macierzystych z zarodka.